Nie uczysz się? Jesteś terrorystą.
Seminarium z fizjologii:
- Kiedyś miałam takiego studenta, bardzo, ale to bardzo zdolnego. W pierwszym semestrze to innej oceny jak piątka to nie szło mu postawić. Ale jakoś tak niedługo po stanie wojenmnym, bo to za komuny było, opuścił mi się w nauce ten studenciak. I zaczął zbierać te trójczyny. Ja zachodziłam cały czas w głowę, co się z biednym chłopakiem stało, aż w końcu okazało się, że został aresztowany przez milicję. Bo zamiast uczyć się fizjologii i innych przedmiotów, konstruował w piwnicy bombę. Taką malutką, ale teoretycznie działającą. No i podłożył ją pod pomnik jakiegoś sawietskawa saldata, postawionemu w podzięce armii czerwonej. Ale nie zdążył jej zdetonować, bo go właśnie MO zawinęło. Oczywiście został relegowany z uczelni i praktycznie przegrał swoją przyszłość...
- Pani dochtor insynuuje jakoby byśmy bomby w piwnicach kręcili?
- Nie, po prostu zacznijcie się uczyć.
Ćwiczenia z fizjologii, badamy czy dziewczyny są w fazie estrogenowej cyklu miesięcznego:
- No, pani będzie łaskawa splunąć na szkiełko podstawowe. Ok, teraz bardzo proszę rozprowadzamy, suszymy na kaloryferze i oglądamy pod mikroskopem.
- I co idzie wyczytać z mojej śliny, pani doktór?
- Że będzie pani musiała mocno uważać na sylwestra.
Śmichy, chichy.
Ale i tak nie lubię tych zajęć;)
Tymczasem wsiadam w pociąg i jadę tam gdzie jest śnieg. Do domu ;)