Wpisy z tagiem: histologia

środa, 26 października 2011
O tym jak to wiele od asystenta zależy

O ile zajęcia z histologii w poprzednim semestrze nie były aż nadto absorbujące, to po zmianie asystenta takowe się stały.

 

Pamiętam ćwiczenia, gdzie otrzymałem pytanie:

"Jaka jest funkcja układu immunologicznego?"

Odpowiedziałem: "No... Pokonywanie zła, które w człowieku siedzi."

A odpowiedź moja spotkała się ze słowami: "Ok, pan ma już zaliczenie" ;)

 

Natomiast ostatnio nowy asystent zrobił nam kartkóweczkę z ćwiczeń, do których, nie chwaląc się, przyzwoicie się przygotowałem i byłem niemalże pewien, że problemów z zaliczeniem nie będzie.

A tu zonk, NZAL ;)

 

Zawsze pozostaje pocieszać mi się, że jeżeli wymaglują nas na ćwiczeniach, to egzamin może okazać się być nie takim trudnym ;)

czwartek, 10 marca 2011
Kredki

Na histologię należało zaopatrzyć się w kredki. Bo kolorowe tkanki zawsze przyjemniej dla oka wyglądają a i od razu zapamiętuje się metodę barwienia danego preparatu. Malowanie jest przyjemne, a zaliczenie rysunków nie sprawia większego problemu. Mojej grupie.

Bo dzisiaj nasłuchałem się przerażających historii o tym, jak to jedna z asystentek nie zalicza rysunków, bo jądra są za mało fioletowe, cytozol zbyt czerwony, komórka ma zbyt obły kształt. Ponadto, potrafi zaliczyć rysunek a za dzień to zaliczenie odebrać, bo coś jej nagle przestało w tym rysunku pasować.

Współczuję wam.

 

A kto by pomyślał że akurat na studiach zacznę kolorować i że będę miał z tego taką frajdę :)