|
Blog > Komentarze do wpisu
Higiena.
Kto by pomyślał że nazistowska polityka rasowa (nie licząc ludobójstwa) była bardzo średnio rozwinięta? Kto by pomyślał że ustawy sterylizacyjne wprowadzono w Danii, Szwecji, Szwajcarii, niektórych stanach USA? Kto by pomyślał że najwięcej wykastrowano Japończyków, bo u nich ruch higieny rasy był najsilniej rozwinięty? Kto by pomyślał że postępowa myśl w złych umysłach może doprowadzić do tylu ludzkich tragedii? Kto by pomyślał że doprowadzi do zwykłego ludobójstwa? Może gdyby nie nazizm, eugenika rozwijała by się nadal, chociaż w innej formie? Temat jest trudny, grząski. Sam czasami boję się podejmować dyskusje. Czasami modlę się do Boga - daj mi rozum, abym zachował moralność podczas zagłębiania się w higienę rasy ludzkiej. A nie modlę się często. Niecały miesiąc i powrót na uczelnię. Przynajmniej pojawią się tematy do pisania. sobota, 10 września 2011, krsp8
Komentarze
2011/09/11 22:29:04
Blog jak blog, pełno takich w sieci krąży;)
Powodzenia w realizacji celów - rozumiem że jesteś tegorocznym maturzystą i startujesz na medycynę - pamiętam te czasy całkiem nieźle, bo jestem po pierwszym roku. Walka o zwycięstwo w rekrutacji też miałem pełną przygód, ale mimo wszystko bardzo ciepło wspominam ten okres:) Powodzenia! 2011/09/12 17:08:06
Oj, bez przesady z tą skromnością. Skoro zwróciłam uwagę i pozostawiłam komentarz to Twój blog na tle wielu innych musi jakoś szczególnie zwracać na siebie uwagę.
Co do mnie, to matura czeka mnie dopiero za rok ale z racji że nie chciałabym się wówczas obudzić z ręką w nocniku toteż już teraz poważniej do tego podchodzę :) Swoją drogą to ta rywalizacja o miejsce, ta niepewność do ostatniej chwili jest chyba najlepsza w tym wszystkim. Oczywiście najlepsza w przypadku gdy się człowiek dostanie. Ale tak czy owak, ta adrenalina i ostatecznie to przekonanie że dopiąłeś swego. To musi być cudowne uczucie. Ale zejdźmy na ziemię :) 2011/09/13 22:48:13
Pamiętam że bardzo silnie przeżywałem emocje związane z samą rywalizacją i walką, a gdy dostałem się na studia, to po pierwszej fali euforii przyszła refleksja: "Dostałem się. Co dalej? W czym teraz szukać siły napędowej?" ;) I po roku studiowania medycyny jakoś nie mam jasno określonego celu ;)
Pozdrawiam i siły życzę w walce. Inaczej się nie uda:) 2011/09/27 06:59:30
O, byłoby świetnie, mam jeszcze trochę miejsca na półce z biologią. Jestem w drugiej klasie.
2011/10/01 15:29:34
Moje nastawienie do historii było chwilowym efektem posprawdzianowym. Ogólnie to jakoś w drugiej klasie zaczęłam tolerować, a nawet chwilami lubić ten przedmiot. Historia medycyny brzmi zachęcająco, z tym że w szkole nikt nam nie napomknął o tych sekcjach z 1540. A może napomknął tylko mi gdzieś to uleciało.
Dziękuję za polecenie książek. Poszperam w internecie i w antykwariatach. Co do samych studiów to raczej postawię tylko na Poznań. A Ty gdzie studiujesz? |
|
Zdradzisz mi gdzie studiujesz i na którym roku?